Bogdan Jaremin

Bogdan Jaremin

Bogdan Jaremin, urodzony we Lwowie, mieszkaniec Gdyni, członek SPP, lekarz, badacz i klinicysta, biegły sądowy, emerytowany profesor medycyny, były: dyrektor Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni, redaktor naczelny międzynarodowego kwartalnika naukowego International Maritime Health, podróżnik, kajakarz i żeglarz.

Debiutował w miesięczniku Litery w Gdańsku. Laureat nagrody KL „O Pióro Eskulapa”, laureat Konkursu im W. Broniewskiego „O Liść Dębu”, nominowany w konkursach: KIG „Złoty Orfeusz”, Nagrody Literackiej im. Księdza Jana Twardowskiego, Pomorskiej Książki Roku „Wiatr od Morza”.

Wydał 19 książek poetyckich, ostatnia to Prowizoria, formy stałe i płynne (PIW, 2025). Obecny w wielu antologiach. Publikował wiersze, eseje i prozę w: Literach, Odrze, Zeszytach Literackich, Toposie, Gazecie Wyborczej, Latarni Morskiej i innych czasopismach, występował w audycjach PR II, Radio Gdańsk.

www.jaremin.com

Cena detal. 33 zł + koszty wysyłki

Minimalia to zbiór literackich zapisków balansujących między aforyzmem, miniaturą poetycką a błyskotliwym komentarzem do rzeczywistości. Krótkie formy układają się w mozaikę współczesności – pełnej sprzeczności, ironii i niepokoju. Bogdan Jaremin z równą uwagą przygląda się mgłom nad łąką, czerwonym skarpetkom schnącym na sznurze i mechanizmom władzy, którą omijają własne standardy. Obok intymnych obrazów codzienności pojawiają się pytania o odpowiedzialność, język, manipulację i pamięć. Aluzje do literatury i wynalazków splatają się z refleksją nad współczesnym spektaklem medialnym i kruchością etyki.

Minimalia to podróż przez szumy codzienności, gdzie poezja staje się zarówno ocaleniem, jak i wyzwaniem – zapisem emocji, drobnych epifanii i świadomych aktów twórczych. Tu każda fraza staje się świadectwem obecności, a cisza najwyższą formą sprzeciwu.

Od redakcji

*
Nieco-dziennik 2025; cicer cum caule, rozrzutność i pomieszanie zdarzeń, deklaracji i domniemań, w niepewnym roku przesilenia, trwaniu przed telewizorem, na balkonowym ogródku, w pościeli, z kieliszkiem Chardonnay, z uwielbieniem dla Błysków Hartwig trzymając Joannę za rękę podczas spaceru przez czułość, wojnę i sny.

*
Ten rok był swoistą przerwą, przystankiem, w podróży przez kolejne doświadczenia w poezji codziennej egzystencji. Od form jednolitych z długim oddechem zamiarów, lub płynnych z ciągłością narracji w przestrzeni i czasie, do efemerycznych zapisków, minimaliów, ciągu oderwanych od siebie tworów, spostrzeżeń, pojawiających się nagle jakby przypadkowo, a jednak integrujących codzienność. Jako sieć lub zwornik podtrzymujący stabilność konstrukcji. Trochę jednak kapryśnych ruchów, bez prostolinijnych zasad symetrii czy konsekwencji następstw, raczej odwzorowujących regułę mobilności szachowego konika; raz do przodu lub do tyłu, z przesunięciem w bok.

Issa Books
W skrócie

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookie są przechowywane w przeglądarce i wykonują takie funkcje, jak rozpoznawanie użytkownika po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są najbardziej interesujące i przydatne.